Rynki w blasku nadziei: Trump łagodzi retorykę celną, tech-giganci przed publikacją wyników

Ostatni tydzień przyniósł znaczące zmiany na rynki amerykańskie, kreśląc obraz rynku balansującego między euforią a niepewnością. Przyjrzyjmy się kluczowym wydarzeniom, które ukształtowały krajobraz inwestycyjny w minionych dniach.

Hossa w pełnej krasie – Wall Street odrabia straty

rynki

Miniony tydzień można śmiało nazwać świętem byków. Główne indeksy zanotowały imponujące zwyżki: technologiczny Nasdaq poszybował o 6,7%, szeroki S&P 500 dodał solidne 4,6%, a “staromodny” Dow Jones dołączył do wzrostowej fali z rezultatem 2,5%.

Co napędziło tę hossę? Przede wszystkim zmiana retoryki administracji Trumpa w kwestii ceł. Inwestorzy zinterpretowali sygnały płynące z Białego Domu jako zapowiedź bardziej pragmatycznego podejścia do wojny handlowej z Chinami. Pamiętajmy, że dla wielu spółek, szczególnie technologicznych, łańcuchy dostaw wciąż mocno zależą od Państwa Środka – każda pozytywna wiadomość na tym froncie jest więc natychmiast dyskontowana wzrostami.

Dodatkowym katalizatorem okazała się deklaracja prezydenta Trumpa, że nie planuje zdymisjonować Jerome’a Powella. Stabilność w Fed to czynnik, który rynki zawsze nagradzają premią cenową – niepewność regulacyjna jest bowiem jednym z największych wrogów trwałych wzrostów.

Wielka czwórka technologiczna przed egzaminem kwartalnym

Nadchodzący tydzień stoi pod znakiem raportów kwartalnych czołowych firm technologicznych. Apple, Amazon, Microsoft i Meta Platforms – każdy z tych gigantów przedstawi wyniki, które mogą znacząco wpłynąć na dalszą trajektorię całego rynku.

Szczególną uwagę przykuwa Apple, który ogłosił strategiczną decyzję o przeniesieniu całej produkcji iPhone’ów na rynek amerykański do Indii do 2026 roku. To fundamentalna zmiana w łańcuchu dostaw, która może przynieść długofalowe korzyści marginalne, ale w krótkim terminie wiąże się z kosztami restrukturyzacji. Rynek będzie skrupulatnie analizował, jak ten plan wpłynie na najbliższe prognozy zysków.

Tesla – fenomen odporności mimo słabych fundamentów

Przypadek Tesli to klasyczny przykład tego, jak narracja potrafi czasami górować nad liczbami. Pomimo rozczarowujących wyników kwartalnych, akcje producenta elektryków zanotowały wzrosty. Elon Musk po raz kolejny udowodnił swoją zdolność do kreowania “opowieści przyszłości”, która przyćmiewa bieżące problemy.

Zapowiedzi dotyczące robotaksówek oraz tańszego modelu pojazdu elektrycznego stały się kotwicą, której inwestorzy uchwycili się w poszukiwaniu uzasadnienia dla wciąż wysokiej wyceny spółki. Warto jednak zachować ostrożność – historia rynków pokazuje, że rozdźwięk między narracją a fundamentami nie może utrzymywać się w nieskończoność.

Czerwona flaga: widmo recesji nadal na horyzoncie

image 12 rynki

Pomimo euforii ostatnich dni, czujni inwestorzy nie ignorują sygnałów ostrzegawczych. Analitycy wciąż szacują prawdopodobieństwo recesji w USA na niepokojące 55%. To ryzyko, którego nie można lekceważyć w strategiach inwestycyjnych.

S&P 500 konsoliduje się w przedziale 5100–5600 punktów, co sugeruje, że rynek oczekuje na konkretne działania polityczne, które mogłyby rozwiać mgłę niepewności. Tymczasem brak zdecydowanych kroków w sprawie polityki celnej może w każdej chwili odwrócić ostatnie wzrosty.

Słaby dolar pompuje rynek surowców

image 13 rynki

Greenback kontynuuje zjazd, osiągając najniższy poziom od 3,5 roku względem euro. Ta słabość amerykańskiej waluty stała się paliwem dla rynku surowców. Złoto i srebro, tradycyjne “bezpieczne przystanie” w czasach niepewności, zyskują na wartości, przyciągając kapitał inwestorów szukających ochrony przed zmiennością.

Należy jednak pamiętać, że medal ma dwie strony – osłabienie dolara zwiększa koszty importu, co w dłuższej perspektywie może podbić inflację i zmusić Fed do rewizji polityki monetarnej.

Podsumowanie: ostrożny optymizm to najlepsza strategia

Ostatni tydzień dostarczył powodów do zadowolenia, ale doświadczeni inwestorzy wiedzą, że hossa zbudowana wyłącznie na nadziejach może mieć kruche fundamenty. Nadchodzące raporty spółek technologicznych będą prawdziwym testem kondycji rynku.

W obecnym otoczeniu najrozsądniejszą strategią wydaje się dywersyfikacja portfela z uwzględnieniem aktywów defensywnych oraz selektywne podejście do sektora technologicznego, gdzie wyceny niektórych spółek mogą nie odzwierciedlać faktycznego potencjału wzrostu w obliczu możliwego spowolnienia gospodarczego.

Jak mawiają doświadczeni gracze parkietowi – byki zarabiają, niedźwiedzie zarabiają, tylko świnie idą na rzeź. Zachowajmy więc czujność i nie dajmy się ponieść emocjom, nawet w obliczu imponujących wzrostów.

Więcej ciekawych treści znajdziesz w sekcji artykuły i na naszych social media. Nie trać okazji Zarejestruj się i bądź na Plusie!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz